Tajemnicze buczenie nie daje spać mieszkańcom Bukowna. ZGH Bolesław pod lupą WIOŚ
Mieszkańcy Bukowna od tygodni zmagają się z uciążliwym, niskotonowym buczeniem, które nasila się zwłaszcza nocą. Sprawa trafiła już do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie, a my dotarliśmy do szczegółów interwencji.
Nocny hałas spędza sen z powiek
Do naszej redakcji zgłosili się mieszkańcy, którzy skarżą się na niemal nieustanne buczenie w okolicy ulic Leśnej i Poprzecznej. Jak relacjonują, odgłos jest słyszalny zarówno w dzień, jak i w nocy, ale najbardziej dokuczliwy staje się po zmroku, gdy zapada cisza. Problem nasila się latem, kiedy wysokie temperatury zmuszają do otwierania okien.
Mieszkańcy podkreślają, że hałas ma charakter okresowy – raz cichnie, raz się nasila, ale praktycznie nigdy nie ustaje całkowicie. W ich ocenie uciążliwość jest na tyle duża, że utrudnia normalny wypoczynek i sen. Część z nich podejrzewa, że źródłem dźwięku może być infrastruktura Zakładów Górniczo-Hutniczych „Bolesław”.
W godzinach nocnych, gdy otoczenie cichnie, hałas staje się szczególnie uciążliwy. Jego natężenie utrudnia spokojny wypoczynek i sen, zwłaszcza latem, gdy wysokie temperatury zmuszają do pozostawiania otwartych okien.
Mieszkańcy Bukowna, w zgłoszeniu do redakcji
Mieszkańcy działają, spółka milczy
Zanim sprawa trafiła do naszej redakcji, mieszkańcy podjęli już własne kroki. Jak wynika z ich relacji, skontaktowali się bezpośrednio ze spółką ZGH „Bolesław”, wysyłając pismo z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Do korespondencji dołączyli nagrania dokumentujące odgłosy, zarejestrowane w różnych częściach miasta.
Mimo upływu czasu nie otrzymali jednak żadnej odpowiedzi. Co ciekawe, w ostatnich tygodniach hałas występuje rzadziej, ale mieszkańcy nie wiedzą, czy to efekt działań spółki, czy też chwilowego ograniczenia produkcji w okresie urlopowym. Ta niepewność dodatkowo potęguje frustrację.
Urząd reaguje, ale tylko anonimowo
Po otrzymaniu zgłoszenia zwróciliśmy się z pytaniami zarówno do ZGH „Bolesław”, jak i do Urzędu Miejskiego w Bukownie. Pytaliśmy o zgłoszenia mieszkańców, prowadzone pomiary hałasu, możliwe źródło odgłosów oraz planowane działania. Odpowiedź otrzymaliśmy jedynie z magistratu.
Urząd potwierdził, że do 29 lipca wpłynęły do niego dwa zgłoszenia – jedno ustnie za pośrednictwem burmistrza, drugie telefonicznie. Co istotne, oba miały charakter anonimowy, co uniemożliwiło urzędnikom kontakt ze zgłaszającymi. Mimo to burmistrz niezwłocznie skierował sprawę do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie.
Nie posiadamy danych kontaktowych osób zgłaszających uciążliwości, gdyż zgłoszenia te zostały przekazane anonimowo.
Urząd Miejski w Bukownie, odpowiedź na pytania redakcji
Co dalej z buczeniem?
Magistrat jasno wskazuje, że dalsze postępowanie należy do WIOŚ, który ma przeprowadzić kontrolę w zakresie przestrzegania przepisów ochrony środowiska przed hałasem. Inspektorat ma wykonać stosowne pomiary, które pozwolą ocenić, czy normy są przekraczane. Urząd nie planuje własnych badań, argumentując, że zgodnie z prawem to WIOŚ jest właściwą instytucją do tego typu kontroli.
Dla mieszkańców Bukowna to ważny sygnał, że sprawa nie została zignorowana. Choć odpowiedź na pytanie o źródło buczenia wciąż pozostaje otwarta, to uruchomienie procedur przez WIOŚ daje nadzieję na konkretne rozwiązanie. Czekamy na wyniki kontroli i będziemy informować o dalszych krokach.
Informacje przekazał Urząd Miejski w Bukownie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!