Porzucone auta na osiedlach w Olkuszu: dlaczego znikają tak wolno i co mogą zrobić mieszkańcy
Stoi w jednym miejscu tak długo, że wielu przechodniów przestało już liczyć tygodnie. A jednak zajmuje miejsce, którego na osiedlach brakuje najbardziej: parkingowe. W Olkuszu temat porzuconych samochodów wraca regularnie, bo część pojazdów miesiącami - a czasem nawet latami - nie rusza się z postojów, budząc pytania mieszkańców o to, dlaczego „wraki” wciąż nie znikają z przestrzeni publicznej.
Ostatnio do redakcji ponownie zgłosili się mieszkańcy, wskazując na niewielki samochód pozostawiony w rejonie sklepu Biedronka przy ulicy Marii Curie-Skłodowskiej w Olkuszu. Auto nie ma tablic rejestracyjnych i od dłuższego czasu nie zmienia położenia. Dla okolicznych mieszkańców to sygnał, że pojazd mógł zostać porzucony, a jego obecność oznacza jedno: kolejne zajęte miejsce na parkingu.
Codziennie przechodzę tamtędy na zakupy i mam wrażenie, że to auto stoi w tym samym miejscu od bardzo dawna. Wygląda na opuszczone, a miejsc parkingowych przecież i tak brakuje. Wielu mieszkańców zastanawia się, dlaczego nikt nic z tym nie robi
pani Alina
Nie każdy „wrak” to wrak w rozumieniu procedur
W praktyce mieszkańcy najczęściej zwracają uwagę na dwa aspekty. Pierwszy jest czysto użytkowy: na osiedlach coraz trudniej zaparkować, więc auto niewykorzystywane przez długie miesiące frustruje tych, którzy codziennie krążą w poszukiwaniu wolnego miejsca. Drugi to kwestia wyglądu okolicy. Zaniedbane, często uszkodzone pojazdy potrafią stać się stałym elementem krajobrazu, którego nikt nie chce oglądać pod blokiem czy przy sklepie.
Problem w tym, że to, co w odbiorze społecznym wydaje się oczywistym „wrakiem”, nie zawsze daje podstawy do natychmiastowego działania. Przepisy nie wprowadzają jednej, prostej definicji „wraku”, a sam fakt, że samochód jest brudny, nosi ślady uszkodzeń albo długo nie jest przestawiany, nie przesądza jeszcze o możliwości jego automatycznego usunięcia. Zdarza się też, że właściciel z różnych powodów nie korzysta z auta przez wiele miesięcy, ale pojazd nadal pozostaje jego legalną własnością.
Co mogą zrobić służby i dlaczego to trwa
W przypadku pojazdów pozostawionych na drogach publicznych Straż Miejska i policja mogą podejmować działania, jeśli stan auta wskazuje, że nie jest używane albo może stwarzać zagrożenie. Każde zgłoszenie wymaga jednak weryfikacji - funkcjonariusze muszą sprawdzić m.in. sytuację prawną pojazdu i ustalić właściciela. To etap, który bywa czasochłonny, zwłaszcza gdy sprawa nie jest jednoznaczna, a dane właściciela trudno potwierdzić.
Właśnie dlatego usunięcie auta „od ręki” rzadko jest możliwe. Zanim zapadnie decyzja o dalszych krokach, służby sprawdzają okoliczności i kompletują informacje. W ostatnich latach dzięki sygnałom od mieszkańców z olkuskiej przestrzeni publicznej udało się jednak usunąć kilka porzuconych pojazdów. W wielu sytuacjach, po kontakcie ze służbami, właściciele sami zabierali samochody albo decydowali o oddaniu ich do kasacji.
- Zgłoszenie od mieszkańca uruchamia weryfikację sprawy.
- Służby muszą ustalić stan prawny pojazdu oraz jego właściciela.
- Dopiero po sprawdzeniu okoliczności możliwe są dalsze działania, w tym doprowadzenie do usunięcia pojazdu.
Teren prywatny to osobna historia
Jeszcze trudniej wygląda sytuacja, gdy samochód stoi na terenie prywatnym: na parkingu wspólnoty mieszkaniowej, na terenie prywatnego właściciela albo na niezagospodarowanej działce. W takich miejscach możliwości działania służb są ograniczone, a procedury często wymagają zaangażowania właściciela terenu. To kolejny powód, dla którego część aut pozostaje w jednym miejscu dłużej, niż życzyliby sobie sąsiedzi.
Mimo formalności urzędnicy podkreślają, że warto informować o podejrzanych pojazdach - tylko wtedy można realnie reagować na przypadki faktycznie porzuconych samochodów. Zgłoszenia dotyczące takich aut można kierować do Straży Miejskiej w Olkuszu pod numerem telefonu (32) 647 89 00.
W przypadku samochodu przy Biedronka na ulicy Marii Curie-Skłodowskiej mieszkańcy liczą przede wszystkim na sprawne wyjaśnienie, do kogo należy pojazd i czy istnieją podstawy do jego usunięcia. Dla kierowców z okolicy to nie tylko kwestia porządku - to walka o każdy wolny metr parkingu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!